O spokoju, który nie mógł znaleźć sobie miejsca.

sejsza warsztaty

Ważne:
„O spokoju, który nie mógł znaleźć sobie miejsca” to zbiór myśli i informacji, które w naszym odczuciu są warte tego, by się nimi z Tobą podzielić – z różnych powodów zależy nam na tym, by nie robić tego za pośrednictwem sieci.

Książka ta została podzielona na części nie bez powodu – o tym u dołu strony.

Bardzo ważne:
Jeśli zamówisz ten produkt, w przesyłce nie ujrzysz książki w tradycyjnym rozumieniu. Twoim oczom ukażą się tylko i aż kartki papieru, na których zostało uwiecznione to, co dla nas ważne i to, w co wierzymy.

Treść zabezbieczona będzie w teczkach Sejsza i wysyłana w pudełkach, a nie w kopertach. Kiedy otrzymasz przesyłkę, zrozumiesz dlaczego.

Jeśli posiadasz OGNIWO 01, nie zamawiaj tego produktu. Treść znajdziesz w swojej paczce z ogniwem.

Najważniejsze:
DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚ Z NAMI I ŻE MY MOŻEMY BYĆ Z TOBĄ

Patrycja i Jessi

29,00 

Na stanie

sejsza

część 2

sejsza

część 3

Ważne:
„O spokoju, który nie mógł znaleźć sobie miejsca” to zbiór myśli i informacji, które w naszym odczuciu są warte tego, by się nimi z Tobą podzielić – z różnych powodów zależy nam na tym, by nie robić tego za pośrednictwem sieci.

Książka ta została podzielona na części nie bez powodu – o tym u dołu strony.

Bardzo ważne:
Jeśli zamówisz ten produkt, w przesyłce nie ujrzysz książki w tradycyjnym rozumieniu. Twoim oczom ukażą się tylko i aż kartki papieru, na których zostało uwiecznione to, co dla nas ważne i to, w co wierzymy.

Treść zabezbieczona będzie w teczkach Sejsza i wysyłana w pudełkach, a nie w kopertach. Kiedy otrzymasz przesyłkę, zrozumiesz dlaczego.

Jeśli posiadasz OGNIWO 01, nie zamawiaj tego produktu. Treść znajdziesz w swojej paczce z ogniwem.

Najważniejsze:
DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚ Z NAMI I ŻE MY MOŻEMY BYĆ Z TOBĄ

Patrycja i Jessi

30 marca 2021
“Twoja praca to nie Ty. Ilość pieniędzy, jaką masz w banku to nie Ty. Samochód jakim jeździsz, to też nie jesteś Ty. Ani zawartość Twojego portfela. Ani nawet Twoje pieprzone portki.” usłyszysz oglądając Fight Club.

Na początku sobotnich warsztatów poprosiłam uczestniczki, aby zapisały na kartce to, co je definiuje, choć tego nie chcą i w ten sposób symbolicznie zdjęły z siebie ciężar, jaki ta definicja na nie nakłada. Poprosiłam, by na czas naszego spotkania stały się wolne od świata zewnetrznego – od jego ocen, nacisków i oczekiwań.

Sama pierwszy raz nie przedstawiłam się jako psycholog, nie przytoczyłam ukończonych szkół, szkoleń ani doświadczeń zawodowych, bo w mojej rzeczywistości to mnie nie definiuje.

Jestem Patrycja. Nie jestem spójna wewnętrznie, a moje działania nie opierają się na żadnym systemie, a na intuicji mojej i Jessi. Tytuły, jakie nadały nam uczelnie, to nie my. Role społeczne to nie my. Nasz wygląd to nie my. My jesteśmy wolnością.

Nie zawsze to wiedziałam i w tym rzecz. Nieustannie dowiaduję i uczę się czegoś nowego. Poszerzam własną perspektywę, poznaję inne, sprawdzam, odrzucam to, co mi szkodzi, zmieniam.

Jestem wolnością i dlatego tym, co chcę uwiecznić na papierze, będę się dzielić w taki sposób, jaki daje mi przestrzeń na modyfikacje.

Będziemy drukować książkę “O spokoju, który nie mógł znaleźć sobie miejsca” w kawałkach. To da nam przestrzeń na zmianę jej biegu wraz z tym, jak same będziemy się zmieniać i z największą uważnością na informacje zwrotne – tym sposobem będziesz ją współtworzyć.

Patrycja Stachera

 

Właśnie przeczytałam “O spokoju, który nie mógł znaleźć sobie miejsca” i jestem tak cholernie wdzięczna, że trafiłam na Ciebie i na Twój profil te pięć lat temu, że aż nie wiem jak to opisać. Juz wtedy wiedzialam, ze niejednokrotnie “uratujesz mi życie”, nawet o tym nie widząc.

Dziś, czytając część pierwszą Twojego dzieła płakałam i nie wiedziałam czemu, wzbudzasz ogrom emocj,i ale dzięki swoim tekstom pomagasz je też poukładać.

Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że “jestem, bo Ty jesteś”.

Jest takie powiedzenie: sapere aude i znaczy to mniej więcej: miej odwagę być mądrym, Ty masz taką odwagę i dziękuje Ci za to, że mogę sie tego od Ciebie uczyć. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości będzie nam dane sie poznać, dziękuję z całego serca za wszystko, co robisz.

ZUZA

Aniele, mogłabym bez końca czytać słowa napisane przez Ciebie. “O spokoju…” to piękne połączenie wrażliwości, emocji, zaufania, ale też bardzo ciekawych informacji i wyjaśnień. Rozdział o przebaczeniu – TURBO potrzebny i ważny. Dziękuję. Jestem, bo Ty jesteś.

ANIA

Przeczytałam dziś cała I część „O spokoju…”. Tego potrzebowałam… Tak bardzo odnajduje siebie w Twoich słowach… Najbardziej poruszyły mnie myśl o tym, ze jestem wiatrem, a nie żaglem i sama mogę decydować o tym kim chcę być, jak toczy się moje życie, sama to wybieram (…) i że przeszłość jest jak film, który już się skończył… Ta myśl zostanie ze mną na zawsze. Dziękuję. Wyczekuję kolejnych części.

KASIA

Do opisania części pierwszej użyję tylko jednego słowa: nadzieja. 

KATARZYNA